Dane o produkcji przemysłowej pomogą złotemu
![]() |
Dzisiaj o godz. 14:00 Główny Urząd Statystyczny opublikuje dane o styczniowej produkcji przemysłowej. Oficjalne prognozy (za Reuters) mówią o jej wzroście o 6,2 proc. r/r w porównaniu z 7,4 proc. r/r w grudniu. Pojawiają się głosy, iż odczyt może być słabszy ze względu na ostrą zimę, a także spadek indeksu PMI dla Polski w styczniu. Mimo tego wydaje się, że dynamika powyżej 5 proc. r/r jest realna do osiągnięcia i paradoksalnie powinna stać się wsparciem dla złotego.
Ostatnie tygodnie pokazały, iż dla inwestorów bardziej liczy się ogólny sentyment, niż szczegółowa analiza poszczególnych danych makro. Widać wyraźnie, iż każdy czynnik, który może osłabić naszą walutę, jest dość szybko wykorzystywany do jej zakupów. To sygnał, iż zagraniczne fundusze liczą na znacznie większy ruch niż 3,85-3,90 za euro w najbliższych miesiącach.
Dość ciekawa sytuacja panuje na rynku EUR/USD. Wczoraj spodziewałem się, iż publikacja zapisków w których pojawią się bardziej optymistyczne prognozy dla amerykańskiej gospodarki (co poniekąd się stało) stanie się raczej pretekstem do osłabienia dolara w ślad za poprawą sentymentu na giełdach. Inwestorzy skupili się jednak na tym, iż członkowie FED głośno rozważali podjęcie działań zmierzających do sprzedaży części aktywów nabywanych w ostatnich miesiącach w ramach poluzowywania monetarnego. To sygnał, iż coraz poważniej rozważa się pakiet działań, którego zwieńczeniem będą podwyżki stóp procentowych. Nic więc dziwnego, iż jest to sygnał do dalszego umocnienia dolara (wystarczy porównać sytuację w jakiej znajduje się Europejski Bank Centralny, czy też Bank Anglii). Oczywiście, szczegółowe spojrzenie na wykres pokaże, iż EUR/USD przełamał kluczowy poziom 1,3650 znacznie wcześniej, niż po godz. 20:00…
Dzisiaj kluczowe będą dane z USA, a zwłaszcza te na temat cotygodniowego bezrobocia i indeksów LEI oraz Philly FED. Obecnie każdy lepszy odczyt będzie wspierał trend spadkowy na kursie EUR/USD, a słabszy stawał się pretekstem do kolejnej próby wyprowadzenia większej korekty na tej parze. Paradoksalnie dla złotego lepiej będzie, jeżeli dane z USA będą lepsze.
Podobne artykuły: | Polecamy: |






