Kursy wracają do zeszłorocznych poziomów
![]() |
Już we wtotek dało się zauważyć że, „paliwo się kończy”. Chodzi oczywiście o styczniową zwyżkę, nazywaną dość powszechnie efektem stycznia. Popyt na giełdach był mocny tylko w poniedziałek, a już wczoraj po południu widoczna była słabość rynku, bez większego wyrazu zakończyła się także sesja na Wall Street.
Na rynku EUR/USD naruszenie szczytu z 29 grudnia ub.r. na 1,4457 było dość krótkie i jeszcze wczoraj rano rynek powrócił poniżej. Po południu można było mieć wprawdzie nadzieję, iż rynek spróbuje jeszcze raz ataku na szczyty – jednak tak się nie stało. Słabość rynków akcji zrobiła swoje – inwestorzy znów nastawili się defensywnie, a w takiej sytuacji zwykle zyskiwał właśnie amerykański dolar. Dzisiejsze ranne informacje o tym, iż Unia Europejska nie uratuje Grecji, jeżeli ta będzie miała poważne problemy, nie są tak naprawdę czymś nowym.
Przed Juergenem Starkiem z ECB, przed Świętami w podobnym tonie wypowiadał się inny członek ECB, a także niektórzy politycy. Stąd też temat grecki to dobry pretekst do wytłumaczenia spadku kursu EUR/USD poniżej 1,43, a także sygnał, iż rynek znów zaczyna grać na starą nutę. W tym kontekście najważniejsze mogą okazać się nie opublikowane dane o indeksach PMI dla usług w strefie euro, które swoją drogą w grudniu nie sprostały w pełni oczekiwaniom, czy też analogiczny odczyt indeksu ISM z USA o godz. 16:00, a szacunki firmy ADP odnośnie nowych miejsc pracy w sektorach pozarolniczych w grudniu o godz. 14:15 (progn. -73 tys.) i wieczorny protokół z grudniowego posiedzenia FOMC o godz. 20:00. Prognozy ADP to zawsze przedbiegi dla oficjalnych danych Departamentu Pracy w piątek (od których miesiąc temu zaczęło się wyraźne umocnienie dolara), a protokół FOMC może wnieść więcej światła na to, jak członkowie tego gremium zapatrują się na perspektywy gospodarcze USA w kontekście ostatnich lepszych danych.
Podobne artykuły: | Polecamy: |




